Zaorski doprowadzony do prokuratury. "Nie przyznaję się"

Dodano:
Inwestor giełdowy Rafał Zaorski Źródło: PAP / Art Service
Inwestor giełdowy Rafał Zaorski, zatrzymany w środę w sprawie Zondacrypto, został ponownie doprowadzony do prokuratury na przesłuchanie.

W środę służby zatrzymały trzy osoby w związku z postępowaniem dotyczącym upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Czynności prowadzone są na polecenie Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Jednym z zatrzymanych jest Rafał Zaorski, prezes Krypto Jam S.A. i inwestor związany z rynkiem kryptowalut. Zaorskiego zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Następnie został doprowadzony do prokuratury. – Jestem poszkodowany – powiedział dziennikarzom przed wejściem do budynku.

Zaorski zabrał głos po zatrzymaniu

W czwartek Rafał Zaorski ponownie został doprowadzony na przesłuchanie do katowickiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. – Nie przyznaję się do winy, nie jestem winny – mówił reporterom.

Jak ustalił Onet, dwie pozostałe osoby zatrzymane w środę to Jaromira W. i Anna P. Pierwsza to była żona Mariana W. ps. "Maniek", głównego podejrzanego w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Druga to jego bliska współpracowniczka.

Podczas środowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek nie potwierdził, że zatrzymania dotyczą bezpośrednio zaginięcia Suszka. Zaznaczył jednak, że według prokuratury zatrzymane osoby mogą posiadać informacje i dowody dotyczące między innymi tej sprawy. – Według mnie bardzo mało prawdopodobne jest to, że Sylwester Suszek jest osobą zaginioną lub ukrywającą się – powiedział Żurek.

Zaorski i Zondacrypto

Nazwisko Rafała Zaorskiego pojawiało się już w sprawie Zondacrypto. W kwietniu 2026 r. "Rzeczpospolita" ujawniła nagranie rozmowy Zaorskiego z Sylwestrem Suszkiem z 31 grudnia 2020 r. Rozmowa ta dotyczyła pieniędzy i bitcoinów. – Mnie okradłeś, czyli powiedziałeś w Dubaju, że potrzebujesz i odsyłasz, to jest kradzież – mówił Suszek. – Mam w stosunku do ciebie taki dług – odpowiadał Zaorski. Zdaniem Suszka przekazane środki były pożyczką. Według otoczenia Zaorskiego miały stanowić wynagrodzenie za animowanie obrotu na giełdzie.

Sprawa trafiła do sądu. W 2023 r. operator Zondacrypto, BB Trade Estonia OÜ, pozwał Zaorskiego o ponad 32 mln zł. 24 kwietnia 2026 r. sąd wydał wyrok częściowy. Zasądził 6 285 037,10 zł i oddalił roszczenie dotyczące 150 bitcoinów.

Źródło: DoRzeczy.pl / Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...